LOGO PORTALU HORAUTHENTIC
a watch sitting on top of a black cloth
31 grudnia 2025

Mechanizm in-house vs. ETA – czy własny kaliber manufaktury zawsze jest lepszy?

W świecie luksusowego zegarmistrzostwa rok 2026 przyniósł ostateczne rozstrzygnięcie wieloletniej debaty. Przez ostatnią dekadę termin „in-house” (mechanizm własny manufaktury) był używany jako potężne narzędzie marketingowe, mające uzasadnić drastyczne podwyżki cen. Jednak po fali problemów serwisowych i awaryjności niektórych „nowatorskich” kalibrów, kolekcjonerzy zaczęli z większą pokorą patrzeć na „woły robocze”, czyli sprawdzone mechanizmy dostarczane przez zewnętrznych specjalistów, takich jak ETA czy Sellita.

Jako redakcja HORAUTHENTIC przeanalizowaliśmy ten horologiczny dualizm. Czy własny kaliber to faktycznie wyższy poziom wtajemniczenia, czy może genialna pułapka finansowa? Rozkładamy na czynniki pierwsze wady i zalety obu rozwiązań, byś mógł podjąć świadomą decyzję przy kolejnym zakupie.

1. Mechanizmy zewnętrzne (ETA, Sellita): Potęga Standaryzacji

Zaczynając od fundamentów: ETA (należąca do Swatch Group) przez dziesięciolecia była kręgosłupem szwajcarskiego przemysłu. Kalibry takie jak ETA 2824-2 czy chronograf Valjoux 7750 to konstrukcje dopracowane do perfekcji przez pół wieku produkcji.

  • Niezawodność i Serwis: Największą zaletą mechanizmów bazowych jest ich powszechność. W 2026 roku niemal każdy wykwalifikowany zegarmistrz na świecie potrafi naprawić kaliber ETA, a części zamienne są tanie i łatwo dostępne. To oznacza, że po 10 latach nie jesteś „zakładnikiem” autoryzowanego serwisu marki.

  • Precyzja: Wiele marek (np. dawniej IWC czy Breitling, a dziś mniejsze brandy) bierze surowy mechanizm (tzw. ébauche) i modyfikuje go we własnym zakresie, wymieniając kluczowe elementy na lepsze jakościowo. Efektem jest zegarek z certyfikatem COSC, który chodzi równie dokładnie co modele in-house, będąc przy tym znacznie tańszym w utrzymaniu.

2. Mechanizm In-house: Prestiż i Unikalność

Mechanizm in-house to serce zegarka zaprojektowane, wyprodukowane i zmontowane pod jednym dachem przez tę samą markę. To tutaj manifestuje się prawdziwa tożsamość manufaktury.

  • Wartość Kolekcjonerska: Zegarek z własnym kalibrem jest postrzegany jako produkt „pełny”. Dla purysty kupno luksusowego zegarka za 40 000 PLN z mechanizmem, który można znaleźć w zegarku za 4 000 PLN, jest trudne do zaakceptowania. In-house to obietnica unikalności – nikt inny nie ma takiego samego „silnika”.

  • Innowacja Techniczna: Tylko tworząc własny mechanizm, marka może przesuwać granice. Przykładem jest Rolexz kalibrem 3235 (70h rezerwy chodu) czy Omega z wychwytem Co-Axial i ekstremalną odpornością na magnesy. Tych parametrów nie znajdziemy w standardowych kalibrach ETA sprzed 30 lat.

  • Estetyka: Mechanizmy własne są zazwyczaj projektowane tak, by cieszyć oko. Mają specyficzny układ mostków, grawerowania i wykończenia, które pasują do filozofii designu danej marki, co w zegarkach z przeszklonym deklem ma kluczowe znaczenie.

3. Ciemna Strona „In-house”: O czym milczą sprzedawcy?

W 2026 roku kolekcjonerzy stają się coraz bardziej świadomi ukrytych kosztów posiadania własnego kalibru.

  • Monopol Serwisowy: Kupując zegarek z bardzo skomplikowanym mechanizmem in-house, wiążesz się z marką na lata. Jeśli zegarek się popsuje, tylko autoryzowany serwis będzie miał części i wiedzę, by go naprawić. To pozwala markom dyktować astronomiczne ceny za przeglądy okresowe.

  • Choroby Wieku Dziecięcego: Wprowadzenie nowego kalibru in-house to proces obarczony ryzykiem. Historia zna przypadki znanych marek, których „rewolucyjne” mechanizmy cierpiały na problemy z naciągiem czy smarowaniem, których nie było w starych, sprawdzonych konstrukcjach zewnętrznych.

  • Marketingowy „Fake In-house”: Warto uważać na zjawisko, gdzie marka bierze mechanizm zewnętrzny (np. od Kenissi czy La Joux-Perret), zmienia w nim wahnik i nazywa go własnym kalibrem. W 2026 roku przejrzystość w tym zakresie jest większa, ale wciąż wymaga czujności kupującego.

In-house czy ETA – Co wybrać?

Odpowiedź zależy od Twojego profilu jako właściciela:

  • Wybierz mechanizm zewnętrzny (ETA/Sellita), jeśli szukasz zegarka do codziennego noszenia, który ma być niezawodnym narzędziem, a koszty jego utrzymania przez następne 20 lat mają być przewidywalne i niskie. To świetny wybór dla Twojego pierwszego „poważnego” zegarka.

  • Wybierz mechanizm In-house, jeśli budujesz kolekcję opartą na prestiżu, doceniasz kunszt inżynieryjny i chcesz posiadać przedmiot, który jest unikalny od tarczy aż po ostatnią śrubkę. Bądź jednak przygotowany na wyższe koszty serwisu i dłuższy czas oczekiwania na jego realizację.

Warto jednak wspomnieć o „Złotym Środku”, który zdominował rynek w 2026 roku. Czy wiesz, że coraz więcej marek oferuje tzw. Mechanizmy Grupowo-Własne? Na przykład manufaktura Kenissi produkuje genialne kalibry dla Tudora, Chanela i Breitlinga. To rozwiązanie łączy prestiż konstrukcji dedykowanej z bezpieczeństwem produkcji na dużą skalę. Czy wiesz, dlaczego niektórzy zegarmistrzowie uważają starą ETĘ 2892 za mechanizm lepiej zaprojektowany niż wiele współczesnych kalibrów manufakturowych? O tym, jak czytać „rodowód” mechanizmu ukryty pod jego nazwą kodową i dlaczego liczba kamieni łożyskowych nie zawsze świadczy o jakości, dowiesz się w naszym kolejnym rozbudowanym raporcie na HORAUTHENTIC.

FAQ – Mechanizmy In-house vs ETA (Deep Dive)

Czy mechanizm in-house zawsze jest dokładniejszy? Niekoniecznie. Dokładność zależy od regulacji, a nie od pochodzenia mechanizmu. ETA w najwyższej klasie chronometrycznej (Chronometre) może chodzić z precyzją -4/+6 sekund na dobę, co bije na głowę wiele gorzej wyregulowanych mechanizmów in-house.

Co to jest "Ébauche"? To francuski termin określający niekompletny mechanizm (bazę), dostarczany bez sprężyny włosowej, balansu i wychwytu. Marka kupująca taką bazę dodaje własne komponenty wysokiej klasy, co czyni zegarek hybrydą między rozwiązaniem zewnętrznym a własnym.

Dlaczego ETA przestała dostarczać mechanizmy markom spoza Swatch Group? Był to wynik długoletniej batalii prawnej. Swatch Group chciało ograniczyć dostęp konkurencji do swoich najlepszych konstrukcji, by zmusić inne marki do inwestowania we własną produkcję (co zresztą doprowadziło do dzisiejszego boomu na mechanizmy in-house).

Czym jest Sellita i dlaczego zastąpiła ETĘ? Sellita to szwajcarska firma, która przez lata składała mechanizmy dla ETY. Gdy patenty na konstrukcje ETY wygasły, Sellita zaczęła produkować własne klony (np. SW200-1 jako odpowiednik ETA 2824-2). Dziś są one uważane za równie dobre i są fundamentem dla setek marek.

Czy warto dopłacać za mechanizm in-house w zegarku typu "Diver"? Jeśli planujesz faktycznie w nim nurkować i go eksploatować, mechanizm zewnętrzny może być lepszy ze względu na łatwość naprawy po ewentualnym zalaniu. Jeśli zegarek ma być głównie biżuterią i symbolem statusu – in-house dostarczy Ci więcej satysfakcji.

Masz na oku konkretny model i zastanawiasz się, co tak naprawdę tyka pod jego dekle? A może boisz się wysokich kosztów serwisu nowatorskiego kalibru? Napisz do nas w komentarzu, nasza redakcja chętnie „prześwietli” mechanizm Twojego wymarzonego czasomierza!

AUTOREM ARTYKUŁU JEST - DARIUSZ REJ

Przeczytaj również polecane artykuły

ZGŁĘBIAJ ŚWIAT ZEGARKÓW Z HORAUTHENTIC

Zapisz się do newslettera i otrzymuj za darmo aktualności ze świata zegarków.

Zapisując się do Newslettera akceptujesz nasz regulamin, oraz politykę prywatności

Name
Subskrybuj
Subskrybuj
Form sent successfully. Thank you.
Please fill all required fields!

KODEKS ETYKI PORTALU

WSPÓŁPRACA

ARTYKUŁY

POLITYKA PRYWATNOŚCI

REGULAMIN SERWISU

Wszystkie znaki towarowe oraz materiały graficzne i filmowe użyte w tym serwisie należą do ich odpowiednich właścicieli. Prawa autorskie zastrzeżone ©2025 - 2026 HORAUTHENTIC.COM

LOGO PORTALU HORAUTHENTIC

Śląska 22/16
Częstochowa, 42-217

Znajdziesz nas na