W hierarchii horologicznej istnieją modele, które służą do mierzenia czasu, oraz takie, które służą do manifestacji absolutnej dominacji. Rolex Day-Date, znany powszechnie jako President, należy bezsprzecznie do tej drugiej kategorii. Od momentu swojej premiery w 1956 roku, model ten stał się nieoficjalnym mundurem liderów politycznych, tytanów przemysłu i głów państw. Jednak w 2026 roku, gdy rynek luksusu jest przesycony krzykliwymi komplikacjami, warto surowo przeanalizować, czy status tego zegarka wynika z jego merytorycznej wartości, czy jest jedynie efektem dekad sprawnego marketingu i psychologii tłumu.
Fundamentem prestiżu modelu Day-Date jest bezkompromisowa polityka materiałowa. Rolex nigdy nie wyprodukował tego modelu w stali szlachetnej. Wybór jest ograniczony wyłącznie do 18-karatowego złota (żółtego, białego lub różowego Everose) oraz platyny 950. Z inżynieryjnego punktu widzenia jest to deklaracja surowości: zegarek ma być ciężki, odczuwalny na nadgarstku i chemicznie obojętny. Jednak ta elitarność ma swoją ciemną stronę. Złoto, mimo swojej szlachetności, jest materiałem miękkim. Surowo oceniamy fakt, że w zegarku o charakterze "Daily Watch", koperta i bransoleta są niezwykle podatne na zarysowania i odkształcenia, co przy intensywnym użytkowaniu przez ludzi władzy szybko prowadzi do utraty ostrych krawędzi szlifu, tak cenionych przez purystów.
Sercem modelu jest kaliber 3255, który Rolex określa mianem szczytu swoich możliwości w kategorii mechanizmów z datownikiem. Wyposażony w wychwyt Chronergy i niebieski włos balansu Parachrom, oferuje on 70-godzinną rezerwę chodu i precyzję rzędu –2/+2 sekundy na dobę. Choć technicznie jest to mechanizm wzorcowy, musimy surowo zauważyć, że w 2026 roku konkurencja w tym segmencie cenowym oferuje znacznie bardziej wyrafinowane wykończenie mostków i płyt (finissage). Rolex stawia na estetykę przemysłową – perfekcyjną, ale zimną i pozbawioną ręcznego kunsztu, który znajdziemy u niezależnych twórców. Dla "najważniejszych ludzi świata" liczy się jednak niezawodność, a 3255 to konstrukcja, która przetrwa niemal wszystko, co jest kluczowe w dynamicznym życiu dyplomaty czy miliardera.
Kultowy status zegarka dopełnia bransoleta President. Jej półkoliste ogniwa zostały zaprojektowane tak, aby oferować maksymalny komfort przy jednoczesnym zachowaniu formalnego charakteru. W 2026 roku Rolex standardowo wyposaża te bransolety w ceramiczne tulejki wewnątrz ogniw, co ma zapobiegać wspomnianemu wcześniej efektowi stretch. Jest to niezbędna poprawka inżynieryjna, ponieważ starsze generacje złotych bransolet po dekadzie przypominały luźny łańcuszek. Mimo to, brak systemu mikroregulacji w zapięciu Crownclasp jest w tej klasie cenowej rażącym niedopracowaniem. Możliwość dopasowania długości bransolety o kilka milimetrów bez użycia narzędzi to standard, którego brakuje w najbardziej prestiżowym modelu marki.
Dlaczego zatem to właśnie Day-Date, a nie bardziej skomplikowany Patek Philippe, stał się symbolem władzy? Odpowiedź kryje się w czytelności i psychologii. Komplikacja pełnej nazwy dnia tygodnia na godzinie 12:00 jest unikalna i błyskawicznie rozpoznawalna. To zegarek, który mówi: "mój czas jest zbyt cenny, bym musiał się domyślać, jaki mamy dziś dzień". W 2026 roku Rolex oferuje ten kalendarz w kilkudziesięciu językach, co podkreśla globalny zasięg modelu. Jednak za tą fasadą prestiżu kryje się produkt, który rynkowo jest niezwykle trudny do zdobycia. Strategia limitowania dostaw złotych modeli, którą obserwujemy, sprawia, że Day-Date stał się narzędziem selekcji klientów w butikach, co budzi uzasadnioną irytację wśród wielu kolekcjonerów.
Inwestycyjnie model President w 2026 roku zachowuje się stabilnie, ale bez spekulacyjnych szaleństw znanych z modeli stalowych. Złoto zawsze posiada wartość bazową, a historyczne powiązania z takimi postaciami jak Lyndon B. Johnson czy Tony Soprano cementują jego pozycję w popkulturze. Surowa ocena rynku wtórnego wskazuje jednak, że modele z tarczami typu "stella" lub wykonanymi z minerałów (np. onyks, malachit) zyskują na wartości znacznie szybciej niż standardowe wersje. Kupując klasyczny model z szampańską tarczą, nabywasz ikonę, ale niekoniecznie aktywo o najwyższej stopie zwrotu.
Podsumowując, Rolex Day-Date President to zegarek, który wygrywa nie komplikacjami, a autorytetem. Jest to produkt surowy w swojej formie, wykonany z najlepszych kruszców, ale niepozbawiony technicznych anachronizmów. Dla najważniejszych ludzi świata te wady są nieistotne – liczy się fakt, że na całym globie, od Nowego Jorku po Pekin, złota bransoleta z koroną na zapięciu jest uniwersalnym językiem sukcesu.
Czy jednak w świecie, który coraz mocniej stawia na zrównoważony rozwój i dyskretny luksus (quiet luxury), tak ostentacyjny symbol bogactwa przetrwa próbę czasu, czy może wkrótce zostanie wyparty przez zegarki, których wartość zna tylko ich właściciel?
FAQ
Dlaczego Rolex Day-Date jest nazywany "President"? Nazwa pochodzi od bransolety o tej samej nazwie, którą zaprojektowano specjalnie dla tego modelu. Przydomek utrwalił się, gdy zegarek zaczął być noszony przez prezydenta USA Lyndona B. Johnsona, a Rolex zaczął wykorzystywać ten fakt w kampaniach reklamowych.
Czy Rolex Day-Date występuje w stali? Nie. Od początku produkcji model ten jest zarezerwowany wyłącznie dla metali szlachetnych: 18-karatowego złota (żółtego, białego, różowego) oraz platyny. Każda próba sprzedaży "stalowego" Day-Date'a to sygnał o podróbce lub modyfikacji typu frankenwatch.
Czym różni się model Day-Date 36 od Day-Date 40? Główną różnicą jest średnica koperty oraz proporcje. Model 36 mm jest uważany za klasyczny i uniseksowy, natomiast 40 mm to nowoczesna interpretacja, która lepiej prezentuje się na większych nadgarstkach. Oba modele korzystają obecnie z tego samego mechanizmu kaliber 3255.
Co to jest tarcza "Pie-Pan" w modelu Day-Date? To termin odnoszący się do starszych referencji (vintage), gdzie tarcza miała charakterystycznie załamane krawędzie, przypominające odwróconą formę do pieczenia ciasta. Obecnie tarcze są płaskie, ale kolekcjonerzy poszukują wersji "Pie-Pan" ze względu na ich unikalny, retro charakter.
Dlaczego platynowy Day-Date ma gładki bezel? Przez lata platynowe modele Rolex charakteryzowały się gładkim bezelem, aby odróżnić je od wersji z białego złota (które mają karbowany bezel). Jednak w ostatnich latach Rolex wprowadził karbowany bezel również do modeli platynowych, co wymagało opracowania nowej technologii obróbki tego ekstremalnie twardego metalu.
Prestiż tego modelu budowany był przez pokolenia, ale czy jesteś świadomy, że jeden błąd przy ustawianiu daty w nieodpowiednich godzinach może doprowadzić do awarii, której koszt naprawy w autoryzowanym serwisie przekroczy wartość Twojego pierwszego, stalowego zegarka?
ZGŁĘBIAJ ŚWIAT ZEGARKÓW Z HORAUTHENTIC
Zapisując się do Newslettera akceptujesz nasz regulamin, oraz politykę prywatności
Wszystkie znaki towarowe oraz materiały graficzne i filmowe użyte w tym serwisie należą do ich odpowiednich właścicieli. Prawa autorskie zastrzeżone ©2025 - 2026 HORAUTHENTIC.COM
Śląska 22/16
Częstochowa, 42-217