LOGO PORTALU HORAUTHENTIC
A luxury watch against a black background.
19 grudnia 2025

Testament Wilsdorfa: Dlaczego Rolex do dziś nie jest spółką giełdową?

W świecie zdominowanym przez gigantyczne konglomeraty luksusowe, takie jak LVMH czy Richemont, Rolex pozostaje fenomenem. Firma, której roczne przychody szacuje się na ponad 10 miliardów franków szwajcarskich, nie jest notowana na giełdzie, nie publikuje raportów finansowych i nie musi odpowiadać przed akcjonariuszami żądającymi kwartalnych wzrostów. Ten unikalny status to nie przypadek, lecz efekt genialnej strategii i ostatniej woli założyciela marki.

Jako redakcja HORAUTHENTIC zaglądamy za kulisy genewskiej manufaktury, by zrozumieć, jak Hans Wilsdorf – człowiek, który stworzył Rolexa – zabezpieczył swoją firmę przed wrogimi przejęciami i presją rynkową. To właśnie ten specyficzny model biznesowy pozwala Rolexowi na podejmowanie decyzji w perspektywie dekad, a nie miesięcy, co stanowi fundament ich legendarnej stabilności.

Fundacja Hansa Wilsdorfa: Strażnik korony

Klucz do zagadki tkwi w roku 1944. Po śmierci swojej żony, Florence Wilsdorf-Crotty, Hans Wilsdorf, nie mając potomstwa, zdecydował się na krok bez precedensu. Przekazał wszystkie swoje udziały w firmie Rolex nowo utworzonej Fundacji Hansa Wilsdorfa (Hans Wilsdorf Foundation).

Fundacja ta do dziś pozostaje jedynym właścicielem marki. Z prawnego punktu widzenia Rolex nie jest więc firmą prywatną w tradycyjnym sensie, lecz podmiotem kontrolowanym przez instytucję charytatywną. Taka konstrukcja prawna sprawia, że Rolex nie może zostać sprzedany, a jego zyski nie trafiają do kieszeni inwestorów, lecz są reinwestowane w rozwój firmy oraz przekazywane na cele społeczne, kulturalne i naukowe w Genewie i na całym świecie.

Dlaczego giełda byłaby zagrożeniem?

Większość marek zegarkowych wchodzących na giełdę musi podporządkować się dyktatowi wyników finansowych. Gdyby Rolex był spółką giełdową, zarząd byłby zmuszony do maksymalizacji zysku za wszelką cenę – co mogłoby prowadzić do obniżenia jakości, zwiększenia produkcji ponad miarę czy drastycznych zmian w designie pod wpływem chwilowych mód.

Status fundacji pozwala Rolexowi na coś, co w nowoczesnym biznesie jest luksusem: całkowitą dyskrecję. Marka nie musi ujawniać, ile zegarków produkuje, jakie ma marże ani jakie są jej plany inwestycyjne. Ta mgła tajemnicy buduje mistykę marki i chroni jej przewagę konkurencyjną. Rolex może pozwolić sobie na wycofanie popularnego modelu tylko po to, by podnieść jego wartość kolekcjonerską, nie martwiąc się o chwilowy spadek przychodów.

Testament Wilsdorfa: Misja ponad zysk

Hans Wilsdorf był wizjonerem, który rozumiał, że prawdziwy luksus potrzebuje czasu i niezależności. W swoim testamencie jasno określił zasady, którymi ma kierować się fundacja. Należą do nich:

  • Utrzymanie najwyższej jakości produktów.

  • Ochrona wizerunku marki jako symbolu prestiżu.

  • Wspieranie innowacji technicznych bez względu na koszty badań.

  • Działalność filantropijna, która buduje pozytywny wpływ marki na świat.

Dzięki temu zegarki Rolex nie są jedynie towarem, ale efektem filozofii, która stawia trwałość produktu ponad zmienność kursów akcji. Każdy Submariner czy Day-Date powstaje w środowisku, w którym zegarmistrz ma czas na dopracowanie detali, bo nad jego głową nie stoi analityk giełdowy z arkuszem kalkulacyjnym.

Stabilność, która przyciąga kolekcjonerów

Dla kolekcjonera informacja, że Rolex nie jest na giełdzie, ma kluczowe znaczenie. Oznacza to, że firma nie zbankrutuje z powodu złej sesji na Wall Street i nie zmieni drastycznie swojej strategii z dnia na dzień. To poczucie bezpieczeństwa sprawia, że wartość zegarków Rolex na rynku wtórnym jest tak stabilna.

Inwestując w Rolexa, inwestujesz w podmiot, który od ponad 100 lat jest rządzony według tych samych zasad. To unikalne połączenie kapitalistycznej potęgi z fundacyjną misją sprawiło, że Rolex stał się najbardziej rozpoznawalną marką luksusową na świecie, deklasując konkurentów, którzy wybrali drogę giełdową.

Testament Wilsdorfa to dokument, który zmienił historię gospodarki. Dzięki niemu Rolex jest "państwem w państwie", chronionym przez szwajcarskie prawo i wizję swojego założyciela.

Warto jednak wspomnieć, że ta izolacja ma też swoją cenę. Brak transparentności sprawia, że wokół marki narasta wiele mitów, a dostęp do najpopularniejszych modeli jest sztucznie ograniczany, co budzi frustrację u wielu klientów. Czy wiesz, że system list oczekiwanych w salonach to również element przemyślanej strategii Fundacji, mającej na celu ochronę rynku przed spekulacją? O tym, jak Rolex "steruje" pożądaniem i co dzieje się za zamkniętymi drzwiami komisji przydzielającej zegarki, dowiesz się w naszym kolejnym artykule na HORAUTHENTIC.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

Czy Fundacja Hansa Wilsdorfa płaci podatki? Tak, Rolex jako firma operacyjna płaci podatki zgodnie ze szwajcarskim prawem. Sama Fundacja, ze względu na swój charakter charytatywny, korzysta z pewnych zwolnień podatkowych w Szwajcarii, jednak jej głównym celem jest dystrybucja zysków na cele pożytku publicznego.

Czy można kupić udziały w fundacji Rolexa? Nie. Fundacja jest podmiotem zamkniętym i nie posiada akcji, które mogłyby być przedmiotem obrotu. Jest to struktura powiernicza, która ma trwać "wiecznie" zgodnie z wolą założyciela.

Czy inne marki zegarkowe mają podobną strukturę? Bardzo niewiele firm na świecie ma taką konstrukcję. Podobnym modelem zarządza np. firma Patek Philippe, choć tam własność pozostaje w rękach rodziny Stern, a nie fundacji. Rolex jest najbardziej spektakularnym przykładem sukcesu firmy "fundacyjnej".

Na co konkretnie Fundacja przeznacza pieniądze? Zyski wspierają m.in. edukację (stypendia dla utalentowanych artystów i naukowców), ochronę środowiska (program Rolex Perpetual Planet) oraz instytucje kulturalne w Genewie. Wilsdorf chciał, by jego sukces służył społeczności, która pozwoliła mu zbudować imperium.

Czy bez obecności na giełdzie Rolex może upaść? Dzięki ogromnym rezerwom gotówkowym i braku długu zewnętrznego, Rolex jest uważany za jedną z najstabilniejszych finansowo instytucji na świecie. Brak presji giełdowej pozwala im przetrwać kryzysy (jak np. kwarcowy czy pandemię) bez drastycznych cięć, które dotykały inne marki.

Chciałbyś dowiedzieć się więcej o prywatnym życiu Hansa Wilsdorfa i o tym, jak powstawały pierwsze modele Oyster? A może interesuje Cię, jak zostać beneficjentem programów fundacji? Napisz do nas w komentarzu, chętnie przygotujemy dla Ciebie więcej materiałów o kulisach świata Rolexa!

AUTOREM ARTYKUŁU JEST - DARIUSZ REJ

Przeczytaj również polecane artykuły

ZGŁĘBIAJ ŚWIAT ZEGARKÓW Z HORAUTHENTIC

Zapisz się do newslettera i otrzymuj za darmo aktualności ze świata zegarków.

Zapisując się do Newslettera akceptujesz nasz regulamin, oraz politykę prywatności

Name
Subskrybuj
Subskrybuj
Form sent successfully. Thank you.
Please fill all required fields!

KODEKS ETYKI PORTALU

WSPÓŁPRACA

ARTYKUŁY

POLITYKA PRYWATNOŚCI

REGULAMIN SERWISU

Wszystkie znaki towarowe oraz materiały graficzne i filmowe użyte w tym serwisie należą do ich odpowiednich właścicieli. Prawa autorskie zastrzeżone ©2025 - 2026 HORAUTHENTIC.COM

LOGO PORTALU HORAUTHENTIC

Śląska 22/16
Częstochowa, 42-217

Znajdziesz nas na