LOGO PORTALU HORAUTHENTIC
a man wearing a watch on his wrist
04 stycznia 2026

Tudor w 2026 roku – czy marka ostatecznie wyszła z cienia swojego starszego brata?

Przez dziesięciolecia Tudor funkcjonował w świadomości zbiorowej jako "Rolex dla ubogich" lub bezpieczna alternatywa dla tych, którzy nie chcieli lub nie mogli czekać na przydział w salonie z koroną. Jednak rok 2026 rzuca zupełnie nowe światło na tę relację. Strategia, którą manufaktura z Genewy realizuje od czasu premiery linii Heritage Black Bay, doprowadziła do punktu zwrotnego, który na portalu HORAUTHENTIC analizujemy jako jeden z najważniejszych procesów w nowoczesnej horologii. Dzisiejszy Tudor to nie tylko tańszy brat, ale dynamiczny innowator, który pozwala sobie na eksperymenty, na które konserwatywny Rolex nigdy by się nie odważył.

Kluczowym elementem tej emancypacji było uniezależnienie się pod kątem technologicznym. W 2026 roku niemal cała kolekcja marki opiera się na mechanizmach in-house MT (Manufacture Tudor), produkowanych w ultranowoczesnej fabryce Kenissi w Le Locle. To właśnie te kalibry, charakteryzujące się antymagnetycznością, 70-godzinną rezerwą chodu i certyfikacją COSC (a coraz częściej także rygorystyczną normą METAS), stały się merytorycznym fundamentem marki. Na HORAUTHENTIC podkreślamy, że oferowanie zegarka z certyfikatem Master Chronometer w cenie dwukrotnie niższej niż u konkurencji to ruch, który zdefiniował nową hierarchię rynkową.

Design Tudora w 2026 roku to mistrzowskie połączenie nostalgii z nowoczesnością. Podczas gdy starszy brat skupia się na ewolucji o milimetr, Tudor szaleje z materiałami. Sukces modeli takich jak Tudor Pelagos FXD wykonanych z karbonu czy tytanu, a także odważne powroty do estetyki lat 70. w linii Black Bay Pro, pokazały, że marka ma własny, unikalny język projektowy. Słynna wskazówka Snowflake przestała być symbolem zastępczym dla "Mercedesa" Rolexa – stała się ikoną samą w sobie, rozpoznawalną z daleka przez każdego pasjonata zegarków.

Warto również zwrócić uwagę na sposób, w jaki Tudor zarządza swoją dostępnością. W 2026 roku, gdy listy oczekujących na stalowe modele sportowe Rolexa wciąż pozostają wyzwaniem dla nowych klientów, Tudor postawił na dostępność bez rezygnowania z prestiżu. To genialne zagranie psychologiczne: klient wchodzący do butiku otrzymuje produkt najwyższej klasy "od ręki", co buduje natychmiastową lojalność wobec marki. Na portalu HORAUTHENTICzauważamy, że coraz większa grupa młodych kolekcjonerów wybiera model Tudor Black Bay 58 nie dlatego, że nie stać ich na Submarinera, ale dlatego, że wolą estetykę i autentyczność Tudora.

Partnerstwa strategiczne marki również odegrały gigantyczną rolę w procesie wychodzenia z cienia. Współpraca z teamem Alinghi Red Bull Racing czy obecność w świecie Interu Mediolan sprawiły, że Tudor kojarzy się z nowoczesnym, aktywnym stylem życia, odcinając się od nieco sztywnego i zachowawczego wizerunku starszego brata. W 2026 roku zegarki Tudor są postrzegane jako wybór świadomy, ekspercki i pozbawiony snobizmu, co w dzisiejszych czasach jest niezwykle cenną walutą marketingową.

Nie można zapomnieć o aspekcie inwestycyjnym. Rynek wtórny w 2026 roku pokazuje, że niektóre referencje Tudora, szczególnie te limitowane lub posiadające unikalne tarcze, zaczynają zyskiwać na wartości w tempie godnym najlepszych modeli z koroną. Kolekcjonerzy doceniają rzadkość i fakt, że Tudor nie boi się wycofywać modeli, które nie spełniają oczekiwań, czyniąc je natychmiastowymi klasykami. Na HORAUTHENTIC monitorujemy wzrost zainteresowania wczesnymi wersjami Black Bay z różą na tarczy, co jest jasnym sygnałem, że kolekcjonowanie Tudora to już nie hobby dla początkujących, a poważna gra rynkowa.

Współczesna manufaktura w Le Locle to symbol nowej ery. Oddzielenie fizycznej produkcji Tudora od Rolexa pozwoliło marce na oddech i budowę własnej kultury pracy. To tam powstają rozwiązania, które później, po latach testów, mogą (ale nie muszą) trafić do wyższych segmentów. Tudor stał się laboratorium innowacji grupy, co sprawia, że każda nowa premiera jest wyczekiwana z większym napięciem niż kolejny lifting Datejusta.

Czy zatem Tudor ostatecznie wyszedł z cienia? W oczach prawdziwych znawców – zdecydowanie tak. Stał się marką kompletną, posiadającą własne dziedzictwo, własne mechanizmy i własną armię wiernych fanów, którzy z dumą noszą tarczę na nadgarstku. Cień starszego brata stał się raczej bezpieczną przystanią, która daje stabilność finansową, ale nie ogranicza już horyzontów twórczych.

Jednak wraz z rosnącą popularnością Tudora pojawia się pytanie, czy marka nie wpadnie w tę samą pułapkę co jej patron, stając się zbyt ekskluzywną i niedostępną dla pierwotnej grupy docelowej, co rodzi obawy o to, gdzie w takim razie pojawi się nowy "Tudor" dla kolejnego pokolenia?

FAQ

Czy mechanizmy Tudora są gorsze od mechanizmów Rolexa? Nie są gorsze, są inne. Mechanizmy MT Tudora są projektowane z myślą o maksymalnej wytrzymałości i precyzji (często z certyfikatem METAS), natomiast mechanizmy Rolexa posiadają bardziej luksusowe wykończenie i niektóre opatentowane rozwiązania, jak np. wychwyt Chronergy.

Dlaczego Tudor jest tańszy od Rolexa? Niższa cena wynika z braku tak ogromnych nakładów na marketing globalny, stosowania stali 316L zamiast 904L (choć to się zmienia) oraz innej strategii pozycjonowania marki, która ma być bardziej dostępnym luksusem (accessible luxury).

Co to jest certyfikat METAS w zegarkach Tudor? To rygorystyczny certyfikat Szwajcarskiego Federalnego Instytutu Metrologii. Gwarantuje on, że zegarek jest odporny na pola magnetyczne o natężeniu 15 000 gausów, jest wodoszczelny zgodnie z deklaracją i zachowuje niespotykaną precyzję chodu.

Który model Tudora najlepiej trzyma wartość? Obecnie najlepiej radzą sobie modele z linii Black Bay 58, Pelagos FXD oraz wszelkie edycje z tarczami w unikalnych kolorach lub z logotypami jednostek specjalnych (np. Marine Nationale).

Czy Tudor używa części od Rolexa? W przeszłości Tudor używał kopert i koronek od Rolexa (co widać w modelach Vintage), ale obecnie Tudor jest marką w pełni autonomiczną pod względem produkcyjnym – wszystkie komponenty są dedykowane wyłącznie dla tej manufaktury.

Rywalizacja między braćmi w 2026 roku wchodzi w nową, pasjonującą fazę, a kolejna premiera Tudora może okazać się tak przełomowa, że zmusi zarząd z Genewy do całkowitego przemyślenia hierarchii wewnątrz grupy, co prowadzi nas do najbardziej intrygującego pytania: czy uczeń wkrótce przerośnie mistrza?

AUTOREM ARTYKUŁU JEST - DARIUSZ REJ

Przeczytaj również polecane artykuły

ZGŁĘBIAJ ŚWIAT ZEGARKÓW Z HORAUTHENTIC

Zapisz się do newslettera i otrzymuj za darmo aktualności ze świata zegarków.

Zapisując się do Newslettera akceptujesz nasz regulamin, oraz politykę prywatności

Name
Subskrybuj
Subskrybuj
Form sent successfully. Thank you.
Please fill all required fields!

KODEKS ETYKI PORTALU

WSPÓŁPRACA

ARTYKUŁY

POLITYKA PRYWATNOŚCI

REGULAMIN SERWISU

Wszystkie znaki towarowe oraz materiały graficzne i filmowe użyte w tym serwisie należą do ich odpowiednich właścicieli. Prawa autorskie zastrzeżone ©2025 - 2026 HORAUTHENTIC.COM

LOGO PORTALU HORAUTHENTIC

Śląska 22/16
Częstochowa, 42-217

Znajdziesz nas na